Dramat rodzinny w Borowej. Strażacy odnaleźli spalone ciała trzech osób

Tragedia rodzinna w Borowej. Nie żyją trzy osoby, czwarta, 70-latek zdołał wyskoczyć przez okno. Wyjaśnieniem tej sprawy zajęli się policjanci oraz prokuratura rejonowa w Brzesku.

Koło godziny 3 nad ranem w środę operator numeru alarmowego odebrał informację o pożarze domu drewnianego w Borowej koło Zakliczyna. Zgłaszający przekazał, że płonie drewniany budynek, w którym zamieszkiwała 4-osobowa rodzina. Na miejsce skierowane zostały zespoły ratunkowe. Jako pierwsi przyjechali policjanci z Wojnicza. Na miejscu jednak nie mogli nic zrobić, ogień objął cały drewniany budynek i nie było możliwości podejścia w jego pobliże. Zaraz przyjechali strażacy z OSP Filipowice i następnie kolejne zespoły z okolicznych OSP, a także Z PSP z Tarnowa. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin. Około siódmej rano po zdławieniu ognia, strażacy odnaleźli spalone ciała trzech osób. Ustalono, że są to ciała 66, 68-letnich kobiety i mężczyzny oraz ich 88-letniej matki. Z pożaru uratował się jedynie 70-letni mężczyzna, drugi syn zmarłej.

Na miejscu do późnych godzin popołudniowych pracowali policjanci, biegły z zakresu pożarnictwa oraz prokurator z Brzeska.

Aktualnie wykonywane są czynności mające na celu ustalenie przyczyny powstania pożaru. Śledczy czekają na opinię biegłego z tego zakresu. Trwają również badania patomorfologiczne, które pozwolą odpowiedzieć na pytanie o przyczynie śmierci.

Śledztwo w sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Tarnowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Brzesku.

__

Policja Tarnów




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *