Brzesko: Dzik co raz to mniej dziki

Na ulicach Brzeska w ostatnich dniach można spotkać niecodziennych gości. Dziki, bo o nich mowa pojawiły się w centrum miasta. Zwierzęta chodziły po centrum Brzeska wzbudzając obawy wśród mieszkańców. Dotychczas można je było spotkać w okolicznych miejscowościach wiejskich. Popularnym miejscem ich bytowania były też ulice brzeskiej Słotwiny: Bagienna, Wodna, Mikołaja Kopernika czy Stawowa. O problem dzikiej zwierzyny zapytaliśmy Przewodniczącego Osiedla Słotwina:

„W zasadzie to problem występuje nadal. Tak naprawdę tutaj (na Słotwinie przyp. red) jest bardzo dużo terenów leśnych. Nie jesteśmy w stanie oszacować z jaką ilością dzikiej zwierzyny mamy do czynienia. Dzisiaj dzików nie ma, jutro powracają w potrojonej ilości. Temat jest bardzo złożony, wpływa na niego zarówno ingerencja człowieka we wspomniane wcześniej lasy poprzez zaśmiecanie czy poruszanie się po nich czterokołowcami typu quady. Do tego dochodzi świadome działanie ludzi poprzez dokarmianie, a jak wiemy po spotkaniu z dzielnicowym KPP w Brzesku nie stanowi to naruszenia prawa. Do zaniedbań ludzkich należą też niekoszone działki tzw. nieużytki, które najczęściej są własnością ludzi, nie Gminy. Nie chodzi nam o to żeby do dzików strzelać, ale w przypadku tak małego obszaru jak Brzesko i jego okolice uważam, że odłów nie przyniesie zamierzonego efektu. Z kolei wywiezienie ich na obszary innego samorządu wymaga zapewne stosownych pozwoleń i dodatkowych badań zwierzyny. Dlatego w myśl art. 45 pkt.3 ustawy Prawo łowieckie zwróciliśmy się pismem z dnia 14.10.2019 r. zarówno do Burmistrza Brzeska oraz Starosty o odstrzał redukcyjny dzikiej zwierzyny na terenach należących do Gminy. Niezwłocznie otrzymaliśmy decyzję od Starosty Brzeskiego o odstrzale redukcyjnym, wydane też będą następne, wskazujące kolejne stado i obszary.”

Uprawnienia Burmistrza w sprawie dzikiej zwierzyny są bardzo ograniczone. Może jedynie zaopiniować roczne plany odstrzału dzikiej zwierzyny w obwodach łowieckich znajdujących się na terenie gminy. Plany przygotowują Koła Łowieckie, które dzierżawią te obwody i na nich gospodarują. Obwody Łowieckie są wydzierżawiane Kołom Łowieckim przez Starostę. Starosta, na wniosek burmistrza, wydał stosowne decyzje o odstrzale redukcyjnym. Kilka z nich (choćby na obszarze Jadownik) zostało już wykonane, będą następne, ale najważniejsze by koła łowieckie prowadziły systematyczną gospodarkę łowiecką.

W gminie Brzesko burmistrz zaopiniował plany w ten sposób, że domaga się aby redukcja populacji dzików nastąpiła o 70%. To wszystko, co zgodnie z prawem, wolno mu zrobić. Burmistrz prawa nie wymyśla, może jedynie je wykonywać  i poruszać się wyłącznie w takim zakresie w jakim ma kompetencje, a te uprawnienia są naprawdę niewielkie.

Osobnym problemem są ludzie nieodpowiedzialni lub zwyczajnie złośliwi, którzy dokarmiają odpadkami dziki, nie licząc się z tym, że przyzwyczajając dziki do tych żerowisk w pobliżu zabudowań, sprowadzają na siebie i sąsiadów niebezpieczeństwo. Powiedzmy sobie wprost – dziki asfaltu nie jedzą, nie jedzą betonowych murów, krawężników czy kostki brukowej. Nie przychodzą do miasta żeby zakosztować tych miejskich atrakcji.  Są wabione przez nieodpowiedzialnych „karmicieli” w pobliże zabudowań, a następnie po prostu przechodzą dalej stwarzając zagrożenie.

Nie użytków, w których dziki znajdują doskonałe warunki rozwoju, to kolejne wyzwanie z którym trzeba się będzie zmierzyć, bo samo stwierdzenie, że jest jak jest, nie wystarczy. Ktoś wreszcie musi ten problem realnie rozwiązać i dobrze by było, aby każdy szczebel władzy wykonał co do niego należy w zakresie jego kompetencji, co w tej materii jest realizowane.

Z kolei, co istotne zgodnie z art. 15 ust. 5 ustawy z dnia 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych (Dz. U. z 2013r. poz. 1205) w razie wystąpienia z winy właściciela innych form degradacji gruntów, o których mowa w ust. 1, w tym również spowodowanej nieprzestrzeganiem przepisów o ochronie roślin uprawnych przed chorobami, szkodnikami i chwastami, wójt (burmistrz, prezydent miasta), w drodze decyzji, nakazuje właścicielowi gruntów wykonanie w określonym terminie odpowiednich zabiegów. W razie niewykonania przedmiotowej decyzji wójt (burmistrz, prezydent miasta) zleca wykonanie zastępcze tych zabiegów na koszt właściciela gruntów, wykorzystując do czasu zwrotu kosztów wykonania zastępczego środki budżetu województwa, o których mowa w art. 22b ust. 1. Działanie to spowoduje zmniejszenie powierzchni miejsc przebywania i schronienia dzików.

Na wniosek wicestarosty Starostwo Powiatowe oraz Urząd Miejski zdecydowało o zakupie pneumatycznej broni, którą można uśpić dziki i inną zwierzynę, , która może stanowić zagrożenie. Zakup broni to koszt około 11 tysięcy.  Będą ją mogli pobierać: myśliwi, leśnicy lub strażnicy leśni. Wykorzystywana będzie pod nadzorem lekarza weterynarii. Zadbanie o bezpieczeństwo mieszkańców należy m.in. do gmin stąd wniosek powiatu by gminy partycypowały w zakupie tego typu broni, który służyłaby w razie potrzeby do eliminowania problemu na danym terenie.

Problem z dzikami nasilił się po wybudowaniu autostrady. Dziki nie korzystają (lub korzystają w ograniczonym zakresie) z korytarzy migracyjnych. Mają łatwość zdobywania pokarmu na dużych areałach kukurydzy przez co locha ma dwa mioty w roku (niegdyś jeden). Niewykaszane nieużytki dają im dodatkowe schronienie.

Odstrzały redukcyjne  to działania doraźne wykonywane w razie potrzeby, najważniejsze jest stałe prowadzenie prawidłowej gospodarki łowieckiej, którą powinny wykonywać koła myśliwskie zrzeszające członków w ramach Polskiego Związku Łowieckiego. Wszystko zatem w rękach myśliwych dwóch kół – Koła „Basior” i Koła „Jedność”. Nie wystarczy mieć legitymację PZŁ, trzeba jeszcze chcieć brać czynny udział w działalności koła.

__

Życie Brzeska / Jan Waresiak

Capuccino.eu

Zdj: Spotted Brzesko




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *